Co za zakręcony dzień! Dopiero teraz mam czas, żeby usiąść, włączyć komputer i napisać cokolwiek. Jest już późno, to prawda, ale mogę sobie dzisiaj pozwolić na takie długie siedzenie, bo jutro idziemy do szkoły na trzecią lekcję huhu :D Jestem już zdrowsiejsza i w ogóle jest coraz lepiej. Nawet gardło mnie nie boli, a to przecież mój ciągły problem ;p Te lekarstwa muszą być naprawdę dobre, skoro mi pomagają. Sądziłam, że przy moim "dbaniu o zdrowie", to nic nie będzie w stanie zadziałać xd Całe przerwy spędzam na dworze, ostatnio nawet wyszłam między jednym WF'em, a drugim. Czyli w stroju. W dodatku padał deszcz i było zimno. Ale już się przyzwyczaiłam, więc w szkole na przerwie nie zostanę, zwłaszcza jeśli ktoś, albo coś:D ciągnie mnie na zewnątrz.
Jutro będzie ostatnia lekcja z naszą panią od przedmiotów zawodowych. Jest to też jednocześnie nasza wychowawczyni. W drugim półroczu też będą przedmioty zawodowe, ale już inne i z innymi nauczycielami. Jedyna lekcja z naszą panią, to będzie godzina wychowawcza. Dlatego postanowiliśmy, że wręczymy pani drobny upominek, tak na zakończenie wspólnej nauki. Oczywiście to ja jestem za to wszystko odpowiedzialna, bo w końcu przewodnicząca xd Ale nie narzekam, lubię się zajmować takimi rzeczami i nie oddałabym tego nikomu ;p No więc dziś chodziłam sobie po galerii i kupiłam, co trzeba. Od dawna już wiedziałam co mam kupić. Nie lubię nic wybierać ani podejmować decyzji na ostatnią chwilę. Ciekaawe jak ja się z tym jutro zabiorę.. oby autobus nie był zatłoczony. A najlepiej niech będzie pusty ;D
Dziś zrobiłam też takie trochę wejście smoka na drugą lekcję. Bo pierwsza to religia, a ja (jak to zwykle bywa) ominęłam ją, i pojechałam od razu na drugą. Ale też się spóźniłam xd Na szczęście nie sama, bo w autobusie spotkałam Anię, a zawsze razem to jakoś raźniej haha ;d Zaraz po wejściu do klasy usłyszałam, jaka to ja jestem mała.. no dzięki że mi mówisz, nie wiedziałam ;> Potem pani wyjątkowo często mnie upominała za gadanie. To znaczy, zawsze to robi, ale dzisiaj jakoś tak bardziej. A to przecież nie ja! To jest.. nie tylko ja! :D Potem była matematyka, dalej polski. A ja na tych dwóch lekcjach myślałam nad organizacją tego naszego przedstawienia na WOS, czyli rozprawy sądowej. Każdy ma jakąś rolę. Znaczy się teraz każdy już ją ma ;p Bo najpierw musiałam to trochę pozmieniać, pokombinować.. a poza tym nasz oskarżony po usłyszeniu oskarżenia się wycofał. Przerosło to chłopaka ;D Dlatego musiałam znaleźć kogoś innego. No ale najważniejsze, że to już jest zrobione. Teraz tylko cała reszta ;/
Potem był niemiecki i muszę przyznać, że było wyjątkowo spokojnie. Nie odbijało jak zwykle ;p Tylko trochę się pośmialiśmy, ale właśnie za to lubię niemiecki. Nie jest sztywno jak na innych lekcjach. A z niemca oceny mamy najlepsze. Przypadek? Nie sądzę xd Na angielskim pani rozdawała sprawdziany, oczywiście już sprawdzone. Nie omieszkam się pochwalić, że dostałam 5 :p Na WF'ie okazało się, że gramy w nogę. Niby faajnie, bo przecież ja bardzo lubię piłkę nożną. Ale z moją klasą w nogę grać się nie da. I już. Owszem, byłoby w porządku, gdyby dziewczyny grały na dziewczyny, a chłopaki między sobą. Ale kiedy składy są mieszane, gra nie ma sensu, bo chłopcy nie uważają co robią i zamiast podawać do siebie piłkę, kopią gdzie popadnie. Podczas kiedy dziewczyny tylko patrzą żeby nie oberwać i robią uniki xd Pod koniec i tak wszystkie zeszłyśmy z boiska, na ławeczkę ; ) haha, a na samym początku koleżanka tak mnie sfaulowała, że aż tam usiadłam pod tymi drabinkami xd Trochę na nią naskoczyłam, ale myślę, że nie będzie mi miała tego za złe. Znaczy mam nadzieję. Bo chyba faktycznie trochę przesadziłam z tym ''po****ło cie?!''.
Po lekcjach, jak zawsze w środy, poszłyśmy z koleżanką na tańce. Takie nasze, szkolne. Musimy teraz dużo ćwiczyć, bo niedługo występ. Ach, przypomniało mi się, że jutro będę musiała powiedzieć nowemu oskarżonemu, o co tak właściwie jest oskarżony. Ciekawa jestem jak to przyjmie ;D Trochę za wami tęsknię, za Tobą Renia, i za Tobą Pati.. zobaczmy się niedługo, najwyższy czas C: