Piszę Ci że nic się nie dzieje, ale to nie nie prawda. Dzieje się.. i to aż zbyt dużo. Wakacje minęły błyskawicznie, jak jeden dzień, dosłownie. Istny rollercoaster! Jeszcze bardziej spontaniczne, ale nie zawsze beztroskie. To był również czas prób, niektóre zakończone niepowodzeniem. Wakacje się co prawda skończyły, ale to co się podczas nich działo wciąż jest ze mną. Nigdzie w zasadzie nie pojechałam, mam na myśli obóz czy wyjazd rodzinny, a to nowość bo co roku gdzieś jadę, ale nie żałuję, wolałam zostać w domu, za dużo by mnie ominęło jakbym pojechała. Są sprawy ważne i ważniejsze. Co robiłam? Podczas tych dwóch króciutkich miesięcy zdążyłam być trzy razy chora, na szczęście nie długo to trwało bo szybko potrafiłam się wykurować. Wtedy czytałam książki. Prócz tego.. dwa razy spałam pod namiotami, spałam u koleżanek albo one u mnie, chodziłam na ogniska, 18-nastki, urodziny, opiekowałam się dziećmi, byłam z przyjaciółką dwa dni w górach u mojego wujka, jednego dnia pomagałam siostrze w pracy czyt. nagrywałam filmiki podczas sesji, w kinie, na kręglach, na Rokitkach, zakupach, zdjęciach.. Zresztą. Macie tu kilka zdjęć. :)
Dziękuję Wam dziewczyny za cudownie spędzony z Wami wszystkimi dzień! Jeden z najlepszych w te wakacje jak nie najlepszy! Kocham Was! Świetnie że udało nam się spotkać razem! <3